Podróże

Parada radości

-

Największa karnawałowa parada na świecie ma miejsce w brazylijskim Rio de Janeiro. W Europie jedną z najbardziej znanych imprez tego typu jest karnawał w Wenecji oraz w... chorwackiej Rijece. To nie żart, ale poważna impreza, o czym przekonali się Katarzyna i Marcin,młode małżeństwo ze Szczecina.

Rijeka jest drugim co do wielkości miastem w Chorwacji – liczy 170 tysięcy mieszkańców. Leży na północnym zachodzie kraju, nad Zatoką Rijecką Morza Adriatyckiego i jest jednocześnie największym portem handlowym w Chorwacji. Malowniczo położona na wzgórzach u  stóp masywu Risnjak, nie jest największą atrakcją turystyczną w  tym kraju. W odróżnieniu od Splitu czy Dubrownika nie jest letnim kurortem. Raz w roku jednak właśnie Rijeka ściąga tysiące turystów z całej Chorwacji i Europy – w lutym, w ostatnią niedzielę karnawału, właśnie tutaj odbywają się karnawałowe zabawy zwieńczone paradą.

Kosmopolityczna

Rijeka

To nie piękna architektura ani rozległe plaże sprawiają, że miasto przyciąga młodych ludzi. To otwartość i multikulturowość Rijeki są jej największymi plusami i one właśnie stanowią jej siłę. Historyczne centrum miasta jest bardzo ładne z Korzo – zamkniętym dla ruchu deptakiem, gdzie co dzień spotykają się tłumy mieszkańców. W kulturze Chorwatów nie ma czegoś takiego jak siedzenie w domu! Mimo wszelkich burz historycznych, jakie na przestrzeni lat przeżywało to miasto (na początku XX wieku zostało szturmem zdobyte i przyłączone do Włoch, w roku 1947 zaś znalazło się w  granicach Jugosławii, by dopiero po konfliktach etnicznych na Bałkanach znaleźć się na terytorium Republiki Chorwacji), trudno o bardziej przyjazne miejsce w całej Europie – ludzie tutaj są otwarci na różne kultury i przyjaźnie. Nawet w lutym, na przekór chłodnej porze, może tu być naprawdę gorąco! Przekonali się o tym szczecinianie – Katarzyna, Marcin i ich córki – którzy po wielu latach namów ze strony chorwackich przyjaciół postanowili wziąć udział w tegorocznym rijeckim karnawale. Nie pożałowali!

Lądujemy w Rijece

– Polecieliśmy do Chorwacji z naszymi córkami, półtoraroczną Polą i czteromiesięczną Mają – opowiada Kasia. – Każdy, kto myśli, że to niełatwa wyprawa, ma rację… Ale myli się ten, kto uważa to za niemożliwe! – śmieje się. I od razu dodaje, że dla tych kilku dni wrażeń powtórzyliby tę podróż bez mrugnięcia okiem. A  wszystko to dla radości, muzyki i tańca, które opanowują całe miasto podczas kilku dni karnawału! Bo wtedy cała Rijeka tańczy – w lokalach, na ulicach i  na placach.

Najważniejszym punktem obchodów jest wielka kilkugodzinna parada przechodząca przez miasto – to dla niej co roku przyjeżdża tam nawet 200 tysięcy osób z całej Europy. Nierzadko nie brakuje turystów z Polski – nic dziwnego, skoro Chorwacja jest jednym z naszych ulubionych kierunków podróży: jest blisko, ciepło, a Chorwaci to nasze „bratnie słowiańskie dusze”.

Ta ostatnia

niedziela

W karnawałową niedzielę już od rana na ulicach miasta uczestnicy parady przygotowują swoje niezwykłe stroje. Ludzie przybywają tu całymi zorganizowanymi grupami. Tegoroczna impreza odbyła się w walentynki. Szczecinianie dołączyli do rijeckiej grupy, która w tym roku postanowiła pośmiać się z samych siebie. Wszyscy byli czerwoni od stóp do głów, ponieważ mieszkańców Rijeki od lat postrzega się jako zwolenników komunistów. W karnawale bowiem wszyscy nabierają do siebie zdrowego dystansu, nie manifestują, a kwestie polityczne mogą co najwyżej służyć zabawie.

Gdy grupy przebierańców są już gotowe, w samo południe rusza wielki pochód, na czele którego jedzie platforma, z której mieszkańcy miasta zachęcają turystów do udziału w zabawie. Jednak osób niebiorących udziału w zabawie jest naprawdę niewiele – w paradzie uczestniczą osoby w każdym wieku, dzieci, niemowlęta (jak mała szczecinianka Maja), młodzi, starzy. To niezwykłe, jak Chorwaci cieszą się życiem i potrafią paradować w śmiesznym kapeluszu mimo 80 lub więcej lat…

Uczestnicy parady przywdziewają najróżniejsze stroje – od tradycyjnych, związanych z folklorem regionu z którego przybyli (Chorwaci wspominają nawet obecność krakowskich lajkoników!), przez grupę „czerwonych”, po Pszczółki Maje i Supermenów. W Rijece panuje pełna dowolność!

Co ciekawe, grupy uczestników karnawału są często zorganizowanymi kołami, których członkowie opłacają składki, uczestniczą w zebraniach. Tuż po zakończonym karnawale trzeba zacząć zastanawiać się nad kolejną paradą, bo został już tylko rok.

Chorwacja

off-season

Kto nigdy nie odwiedził Chorwacji w lutym… niech żałuje! Pogoda jest piękna – kiedy u  nas szaleje zima, tam spotkamy coś w  rodzaju łagodnego przedwiośnia. W polskich knajpach siedzimy przy kominku, a w  Rijece możemy napić się kawy, grzejąc się we wczesnym słońcu. To miła odmiana na kilka dni. Poza tym spacerując nad zatoką, nie natkniemy się na tłum turystów i naprawdę odpoczniemy. – A  tamtejsze kawa i owoce morza smakują wyśmienicie o każdej porze roku – zachwala Katarzyna.

Weronika Bulicz

W paradzie uczestniczą osoby w każdym wieku
W paradzie uczestniczą osoby w każdym wieku
Na paradę w każdym roku przyjeżdża 200 tysięcy osób
Na paradę w każdym roku przyjeżdża 200 tysięcy osób
-
-
2010-04-19
powrót
© Wydawnictwo Fabryka Słowa Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone