
Piękna, utalentowana i bardzo pracowita. Iza Janachowska jest jedną z najlepszych polskich tancerek. Jej osiągnięcia dostrzegli producenci „Tańca z gwiazdami“ i namówili, by wzięła udział w programie, gdzie tworzyła gorącą parę z Radosławem Majdanem. Obecnie przygotowuje się do trzeciej edycji, w której zatańczy z Przemysławem Saletą. Od czterech lat mieszka w Warszawie, ale regularnie odwiedza rodzinny Szczecin.
Propozycję udziału w „Tańcu z gwiazdami” miała już w drugiej edycji, jednak w tamtym czasie pochłaniały ją przygotowania do turniejów. Sytuacja uległa zmianie w 2009 roku. Iza rozstała się z partnerem i postanowiła spróbować szczęścia w programie.
– Ta decyzja była strzałem w dziesiątkę – wspomina Iza. – Byłam wtedy w trudnym okresie, nie wiedziałam, czy dalej chcę dalej brać udział w turniejach, a przecież taniec był całym moim życiem.
Jej umiejętności taneczne i wdzięk zaskarbiły sympatię widzów oraz przychylność producentów programu. Pierwszy raz wystąpiła z aktorem Wojciechem Medyńskim, jednak sukces odniosła w kolejnym programie, w którym była partnerką Radosława Majdana.
Wytańczyli półfinał
– Nie wiedziałam zbyt wiele o Radku, gdyż większość czasu przybywałam za granicą. Nie wiedziałam nawet, że pochodzi ze Szczecina – śmieje się Iza. – Pierwsze treningi były bardzo trudne… Byłam przekonana, że odpadniemy po drugim, trzecim odcinku. Jednak Radek to prawdziwy wojownik! Świetnie nam razem się pracowało, pewnie dlatego dotarliśmy tak daleko.
Jak mówi, praca w programie to 24 godziny na dobę z przerwą na sen, praca pod presją czasu. Instruktor musi nie tylko nauczyć partnera kroków tanecznych, ale także wymyślić choreografię, stroje i całą koncepcję tańca. Ma na to dokładnie pięć dni. Do tego dochodzi ogromna rywalizacja pomiędzy parami.
– Faktycznie jest tak, że niektórzy aktorzy mają ogromne parcie na sukces – przyznaje Iza. – Ja jednak koncentruję się na swojej pracy, partnerze i staram się zachować dystans. Po prostu robię swoje. Na przykład w 10. edycji atmosfera za kulisami była cudowna. Wszystko zależy od ludzi.
Przyznaje jednak, że praca nad programem to ogromny wysiłek i stres. Dlatego po wszystkim Iza wyłącza telefon, obkłada się poduszkami, je i śpi. Tak regeneruje siły.
– Uwielbiam jeść, przepadam za czekoladą. Nigdy nie stosowałam żadnej diety – śmieje się Iza. – Czasem chudnę, czasem tyję – jak normalna kobieta.
Ze Szczecina do Warszawy
Wszystko zaczęło się w Szczecinie. Wychowywała się na Pomorzanach, tam skończyła szkołę podstawową i gimnazjum, a później X LO. Iza postanowiła tańczyć, kiedy zobaczyła na turnieju tancerki i ich bajecznie kolorowe suknie. Została tancerką Politechniki Szczecińskiej. Jako jedna z nielicznych nie zrezygnowała z regularnych treningów, a taniec stał się najważniejszą częścią jej życia. Cały wolny od zajęć szkolnych czas spędzała na sali treningowej, a wakacje zazwyczaj na obozach tanecznych.
– Nie miałam czasu na kino, dyskoteki czy życie towarzyskie. Taniec zdominował całe moje życie, ale absolutnie tego nie żałuję – mówi Iza.
Szybko stała się jedną z najlepszych tancerek w klubie, a później jedną z najbardziej utytułowanych tancerek w Polsce. Ma na swoim koncie wiele sportowych sukcesów. Zwyciężyła w Pucharze Europy w 10 tańcach, zdobyła także tytuł wicemistrza w Pucharze Świata. Zwyciężała także na Mistrzostwach Polski. Jej medale i puchary zajmują cały pokój w domu rodziców w Szczecinie.
– Dzięki tańcowi towarzyskiemu zwiedziłam praktycznie cały świat. Mam znajomych na różnych kontynentach, mogłam też poznawać różne kultury i zwyczaje – opowiada.
Po maturze postanowiła spróbować szczęścia w stolicy. Została partnerką Żory Koroliowa, razem trenowali i zdobywali trofea. Początki były trudne, tęskniła za domem w Szczecinie. Bardzo wspierała ją wtedy rodzina.
– Najtrudniejsze było pierwsze pół roku – wspomina Iza. – Po treningach wracałam do pustego domu, płakałam i tęskniłam. Na szczęście często przyjeżdżała do mnie mama i rozpraszała moją samotność.
Z czasem Warszawa stała się jej drugim domem. Niedawno kupiła mieszkanie, uczy w szkole tańca, występuje w reklamach. Iza nigdy nie zaniedbała też nauki, włada biegle trzema językami: niemieckim, angielskim i rosyjskim. W tym roku przygotowuje się do obrony pracy magisterskiej w Wyższej Szkole Ekonomicznej Almamer. Obowiązki pochłaniają ją do tego stopnia, że w Szczecinie bywa tylko na święta.
– To jedyny moment w roku, kiedy mogę spotkać się ze wszystkimi najbliższymi, odświeżyć kontakty ze znajomymi, którzy mieszkają w Szczecinie.
Jej ulubione miejsce to Wały Chrobrego i tam zazwyczaj spotyka się z przyjaciółmi. Lubi także wypić kawę na Deptaku Bogusława.
– Ostatnim razem gdy byłam w Szczecinie, wybrałam się na zakupy do Galaxy. Poczułam się dziwnie, bo wszyscy na mnie patrzyli. Podeszły do mnie młode dziewczyny, poprosiły autograf – to było bardzo miłe. Dotarło do mnie, że Szczecin też ogląda TVN! – żartuje Iza.
IZABELA MAGIERA-JARZEMBEK
Izabela Janachowska
(ur. 1986 w Szczecinie) – polska tancerka klasy S w tańcach latynoamerykańskich i tańcach standardowych. Regularne treningi zaczęła w wieku 11 lat. W latach 2000-2005 tańczyła w parze z Michałem Stukanem, z którym reprezentowała Akademicki Klub Tańca Towarzyskiego Politechniki Szczecińskiej. Z Michałem Stukanem wywalczyła Mistrzostwo Polski w 10 tańcach. W latach 2005-2006 tańczyła w parze z Żorą Koroliowem. Ma na swoim koncie wiele sportowych sukcesów, m.in. czterokrotnie zajęła pierwsze miejsce na mistrzostwach Niemiec. Była półfinalistką turnieju w Blackpool w 10 tańcach. Zwyciężyła w Pucharze Europy w 10 tańcach, a także zdobyła tytuł wicemistrza w Pucharze Świata. Była również wielokrotną finalistką turniejów IDSF (Międzynarodowa Federacja Tańca Sportowego) na całym świecie.