Sport

Pogoni należy się awans

Tomasz Adamek w żonglowaniu z piłką

Spotkanie z Tomaszem Adamkiem było jedną z największych atrakcji podczas tournée Pogoni po wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Bokserski mistrz świata z pogoniarzami spotkał się dwukrotnie. Najpierw podczas sparingu z zespołem ICON FC, a następnie zjadł razem z portowcami pożegnalną kolację przed odlotem szczecinian do kraju. Udzielił również specjalnego wywiadu dla „Prestiżu”.

Rozmowa z bokserskim mistrzem świata TOMASZEM ADAMKIEM

– Czy rozpoznaje Pan klub piłkarski Pogoń Szczecin?

Tomasz Adamek: Naturalnie. Interesuje się przecież sportem, na bieżąco jestem ze wszystkim. Jeszcze mieszkając w Polsce, bardzo mocno śledziłem rodzime rozgrywki piłkarskie. Pogoń to przecież ich legenda. Powinna awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej, tam jest jej miejsce. Szczecinianom życzę tego z całego serca.

– Jak doszło do tego, że spotkał się Pan z zespołem Pogoni?

– Organizatorzy sparingu z ICON FC zaprosili mnie na mecz i przyjąłem to zaproszenie z dużą satysfakcją. Mieszkam zresztą niedaleko stadionu. Poza tym uważam, że my, Polacy, powinniśmy wspierać się na każdym froncie, a szczególnie żyjąc na obczyźnie. Zresztą dość często uczestniczę w różnych ciekawych polonijnych inicjatywach i staram się je osobiście popierać. Tutaj mogę podać przykład. Jeden ze szczecińskich dziennikarzy pracujący w USA poprosił mnie o moje rękawice bokserskie z autografem na świąteczną licytację Programu III Polskiego Radia. Pieniądze trafią na rzecz biednych dzieci. Nie możemy pozostawać obojętni na takie sprawy.

– Wspomógł Pan również licytację na rzecz potrzebujących, którą co roku na swoim turnieju w Świdwinie organizuje piłkarz Pogoni Olgierd Moskalewicz…

– Przekazałem moje sportowe zdjęcie z autografem. Apeluję za pośrednictwem Waszego magazynu, aby nabywca tej fotografii okazał się jak najbardziej hojny, i zarazem wierzę w to. Niebiosa mu to wynagrodzą.

– Nie wszyscy wiedzą, że swoją karierę sportową rozpoczynał Pan właśnie od piłki nożnej.

– W piłkę nożną do teraz często gram amatorsko. Niektórzy trenerzy żartują, że po pół roku profesjonalnych treningów wzięliby mnie do zespołu ekstraklasy (śmiech). Jednak boks na zawsze będzie dla mnie numerem jeden. Boksowanie to jest to, co najlepiej robię.

– Dziękujemy za rozmowę.

Jan Pachlowski

 

Na meczu sparingowym Pogoń - ICON FC gościnnie pojawił się nasz bokserski mistrz świata Tomasz Adamek
Na meczu sparingowym Pogoń - ICON FC gościnnie pojawił...
2009-12-15
powrót
© Wydawnictwo Fabryka Słowa Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone