Styl życia

Ubranie na pierwszym planie

Ubranie na pierwszym planie

Jedną z najbardziej komentowanych imprez na całym świecie jest oskarowa gala. Aktorzy przygotowują się do niej wiele miesięcy wcześniej, bo dziennikarze nie przepuszczą żadnej modowej wpadki. Ubrania czasem stają się ważniejsze od filmów. Sztaby projektantów i stylistów pracują dniami i nocami, by „ich” gwiazda przyćmiła wszystkie inne. W Szczecinie nie mamy co prawda gali oskarowej, ale mamy specjalistów z dziedziny mody – tzw. osobistych doradców. I okazuje się, że mają wzięcie.

Ci, którzy nie mają pomysłu na siebie lub nie wiedzą, co zrobić, by wyglądać dobrze, korzystają z porad osobistych stylistów. – Nie jestem projektantką, nie szyję ubrań. Mogę jedynie doradzić, co danej osobie pasuje i wskazać jej dotychczasowe błędy – mówi Izabela Potocka, osobista stylistka.

Po pierwszym spotkaniu z klientem otwiera swoje wielkie księgi, przypomina sobie nauki Moniki Jaruzelskiej, u której kończyła „Szkołę stylu” i przygotowuje opis konkretnej osoby. – Zawsze staram się dobrze przygotować do następnego spotkania, żeby mój klient wyniósł jak najwięcej z naszych kontaktów – opowiada Iza.

Trzeba określić typ budowy ciała, kolor oczu, włosów, charakter pracy, a nawet sposób spędzania czasu wolnego. – Tak przygotowana mogę iść z daną osobą na zakupy i pomóc jej w określeniu stylu – mówi.

Nie trzeba być gwiazdą filmową czy osobą publiczną, by świetnie wyglądać. – Problem, który zauważyłam wśród moich klientów, to niezdecydowanie i brak konsekwencji. Często, gdy panie potrzebują spódnicy, z góry zakładają, że nic nie znajdą, i przymierzają kolejną bluzkę, którą łatwiej do siebie dopasują – wspomina Potocka. Ona również zauważa, że wielu osobom brakuje wyobraźni, a to jeden z sekretów udanych zakupów. – Nie każdy jest artystą i nie musi widzieć efektu od razu, biorąc rzecz do ręki. Ale podstawowy błąd, który popełniają ludzie podczas zakupów, to przychodzenie w nieodpowiednim obuwiu lub strach przed przymierzeniem całego kompletu – mówi. – Wielokrotnie, chodząc na zakupy z klientami, zauważyłam, że pani, która chce kupić na przykład eleganckie spodnie, przychodzi do sklepu w obuwiu sportowym. Wtedy każda para, jaką przymierzy, nie będzie się ładnie prezentowała. Przynoszę wtedy do przymierzalni but na obcasie i elegancką koszulę. Efekt jest zupełnie inny, czego klientka nie potrafiła wyobrazić sobie wcześniej – dodaje.

Nie każdy ma odwagę przyznać się do tego, że korzysta z porad stylisty. Chętniej przyznajemy się do uszycia kreacji na miarę niż do nieznajomości trendów i ignorancji w sprawach mody. Zmiany następują, ale bardzo powoli.

W Polsce do korzystania z pomocy takiego specjalisty chętnie przyznają się osoby publiczne, niekoniecznie aktorzy czy muzycy. Jednak mają też większą liczbę stylistów. U nas rynek jest jeszcze ubogi, ale jak widać potrzebny.

Kreacje na wielkie wyjście

Często samo doradztwo nam nie wystarcza. Obok stosunkowo nowej sfery „doradców osobistych” działają przecież projektanci. – Najczęściej przychodzą do mnie panie, które potrzebują sukienki na wielkie wyjście, takie jak ślub – mówi projektantka Daria Salamon. Rzeczy codzienne nie cieszą się taką popularnością.

– Mam tylko kilka takich stałych klientek – opowiada projektantka Kasia Hubińska

Codzienny styl Darii jest lekko zwariowany. Kolekcje Fanfaronady to jedno, a projektowanie na zamówienie to drugie. – Zawsze najpierw ustalam z klientką, czego oczekuje i co jej się podoba. Robię daną rzecz pod nią, ale zawsze dbam o to, by były to indywidualne i oryginalne rzeczy, mające chociaż nutę mojego stylu – mówi Daria.

Wyróżnić się z tłumu

Choć projektowanie całej garderoby na zamówienie jest jeszcze rzadkością, a zbyt oryginalne rzeczy nie sprzedają się tak dobrze jak w większych miastach, można zauważyć, że mimo wszystko chcemy się jakoś wyróżniać.

– Panie chcą mieć pewność, że dana rzecz się nie powtórzy – mówi Kasia Hubińska. – Przynoszą czasem wycinki z gazet na wzór, ale zawsze daną rzecz projektuję po swojemu, mając w głowie jedynie styl do którego dąży klientka – dodaje. Panie dostają kilka projektów do wyboru, ale zawsze i tak dana rzecz jest zupełnie inna niż na rysunku. Nie każdy ma tak bogatą wyobraźnię, żeby odzwierciedlić sobie projekt. Wszystko zależy od rodzaju materiału. Dlatego część pań woli pomierzyć sobie gotowe rzeczy w butikach.

– Gdy wstawiłam część gotowych ubrań do sklepu, okazało się, że bardzo szybko się sprzedały – zwierza się Kasia.

Swetry i sukienki dzianinowe, które sama robi, miały wzięcie w salonie, bo były inne od wszystkich i w pojedynczych egzemplarzach. Ale panie nie zamawiały ich indywidualnie u projektantki.

– Odstrasza je czas oczekiwania na jedną rzecz – mówi Kasia. – Poza tym nie zawsze potrafią wyobrazić sobie projekt w fazie końcowej, a gdy mają to na wieszaku, to widzą od razu, czy im się podoba, czy nie – dodaje.

DARIA PROCHENKA

 

Monika Barłożewska

Bliskie mi osoby zwróciły uwagę na to, że powinnam inaczej się ubierać. Przejęłam się tym i postanowiłam poprosić o pomoc Izę Potocką, która sama zawsze jest nienagannie ubrana. Od razu ustaliła, że niepotrzebnie kupuję za duże rzeczy. Dzięki niej pozbyłam się kompleksów. Pokazała mi, jak ukryć niedoskonałości figury a wyeksponować to, co jest piękne. Często korzystam z jej porad podczas zakupów lub konsultuję, swój wygląd.

Tomasz Lesiuk

Nigdy nie wpadłbym na to, żeby skor z y s t a ć z u s ł u g osobistej stylistki, gdyby nie kilka uwag moich znajomych. Stwierdzili, że wyglądam zbyt poważnie jak na swój wiek i ubiór mnie trochę usztywnia. Efekt przerósł moje oczekiwania. Teraz wiem, co muszę zmienić, jakie trendy są aktualnie modne i co do mnie pasuje. Zamiast noszenia nudnych koszul, zacząłem łączyć styl elegancki ze sportowym.

Anna Rosiak

Kiedyś odkryłam, że zamiast tracić czas na szukanie w sklepach czegoś oryginalnego, mogę sobie to uszyć na zamówienie. Trafiłam do Darii Salamon z Fanfaronady, która zaprojektowała mi sukienkę. Świetnie dobrała fason, kolor i materiał do mojego stylu. Zamiast ubierać się szablonowo, tak jak narzucają to sklepy, wolę co sezon poprosić Darię o zaprojektowanie czegoś specjalnego dla mnie. Zna już mój gust i wie, co mi się spodoba. Mam pewność, że nikt nie będzie miał takiej samej kreacji.

Magda Bober

Zamiast tracić czas na chodzenie po sklepie, idę do projektantki Kasi Hubińskiej. Składam u niej zamówienie dwa razy do roku, na wiosnę i jesień. Doskonale pamięta moje rzeczy i dodatki. Świetnie to wszystko łączy, tak żebym mogła skomponować sobie z tego kilka wersji. Oprócz projektantki stała się trochę moją stylistką. Nie muszę interesować się modą i polować na najmodniejsze kolory czy fasony. Kasia zna się na tym.

Izabela Potocka podczas wykładu w „Szkole stylu” Moniki
Jaruzelskiej. Dzięki temu może doradzać swoim klientom.
Izabela Potocka podczas wykładu w „Szkole stylu”...
Ubranie na pierwszym planie
Ubranie na pierwszym planie
2009-02-12
powrót
© Wydawnictwo Fabryka Słowa Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone