
Kundalini jest najstarszą i najpełniejszą techniką jogi. Przez wieki udostępniana była tylko wybranym. Dzisiaj ćwiczą ją Madonna oraz czołowi politycy. Od lutego znajdziemy ją w dwóch szczecińskich klubach fitness – Universum i RKF.
Trudno wymienić wszystkie jej zalety. Na pewno pomaga zwalczyć bóle głowy, astmę, bezsenność. Leczy depresję i otyłość. Zdrowa, niezbyt droga, bezpieczna i dla każdego. Nie ma w niej przegranych, bo uprawiając ją, walczymy tylko ze sobą samym. Czym się różni od popularnej hatha jogi? Jej znawcy mówią, że poza mechanicznym wykonywaniem poszczególnych asan dodatkowo uczy kontrolować oddech, wprowadza także wizualizację i medytację. Asany i ćwiczenia kundalini wzmacniają i uelastyczniają mięśnie wokół kręgosłupa, który jest – według joginów – warunkiem zdrowia całego ciała.
– Ćwicząc regularnie, energetyzujemy całe ciało, wzmacniamy je i przywracamy do stanu równowagi, a poprzez intensywny ruch ciała, rytm mantr i głębokość oddechu w naturalny sposób dostarczamy sobie więcej życiowej energii – mówi Milena Sosin, instruktorka jogi. Pracując ze swoim ciałem, budzimy też swoją świadomość i twórczy potencjał.
Dzięki kundalini z pewnością uzyskamy wewnętrzny spokój podczas aktywnego działania i nauczymy się szybko wychodzić ze stresu. Relaksujemy też wszystkie mięśnie, stawy, narządy wewnętrzne, nerwy, komórki ciała.
– Ucząc w Niemczech, widzę, jak kluby pękają w szwach – mówi Milena Sosin. – Na zajęcia przychodzą już całe rodziny. W Szczecinie dotychczas udzielałam wyłącznie indywidualnych lekcji, ale zainteresowanie było tak duże, że postanowiłam wprowadzić zajęcia grupowe.