Styl życia

Biznesmen z adrenaliną

-

Wczasy pod gruszą czy popijanie kolorowych drinków przy basenie to dla nich za mało. Przedstawiciele świata biznesu to niestandardowi klienci biur podróży: wymagający i rozpieszczeni, żądni wyjątkowych atrakcji i specjalnego traktowania.Z myślą o takich klientach powstała nowa branża: turystyka dla biznesu, która wyspecjalizowała się w dostarczaniu wrażeńprzedstawicielom koncernów i firm, a która z radycyjnym urlopem ma niewiele wspólnego.

Turystyka dla biznesu to pojęcie bardzo szerokie, które obejmuje różnego rodzaju wyjazdy, od integrację po podróże motywacyjne dla pracowników korporacji. W Polsce od kilkunastu lat działają firmy, które specjalizują się w organizacji np. konferencji w tropikach lub szkoleniach na kole podbiegunowym. Im dziwniej, tym lepiej. – Praktycznie nie ma dla nas żadnych ograniczeń, oprócz kwestii bezpieczeństwa czasem i możliwości finansowych – uważa Leszek Skibiński, szef Grupy TSO, lidera w branży incentive & travel, działającego na rynku 15 lat. Nietrudno bowiem się domyślić, że skoro stawiane są wysokie wymagania, to ich realizacja też musi swoje kosztować.

Klient aktywny czy pasywny? 

Oferta firm zajmujących się turystyką dla biznesu to coś zupełnie innego niż biuro podróży.

– Nie proponujemy naszym klientom wyjazdów z katalogu – zapewnia Leszek Skibiński. – Najważniejszym krokiem w ustalaniu wyjazdu jest spotkanie z klientem, podczas którego szczegółowo pytamy o jego oczekiwania – dodaje. – Dopiero na podstawie takiej rozmowy tworzona jest indywidualna oferta, czyli „szyta na miarę” propozycja wyjazdu. Najczęściej po pomoc zgłaszają się korporacje, których celem jest integracja lub motywacja pracowników albo dobrych klientów, dla których taki wyjazd to forma podziękowania za owocną współpracę. Jeśli nasi klienci dużo pracują w biurze, wtedy proponujemy aktywny wypoczynek. Z kolei grupie która się zna możemy zaproponować tzw. team building, czyli coś na wesoło, co pozwoli pogłębić te więzi i dobrze się bawić. W przypadku klientów korporacji większą wagę przykładamy do wypoczynku, podczas którego będzie możliwość rozmowy o planach, biznesie itp.

Pan z jakiej branży? 

Turystyka dla biznesu obejmuje w zasadzie wszystkie branże, włącznie z turystyczną. I tak do stałych klientów korzystających z organizowanych wyjazdów należy branża paliwowa i farmaceutyczna. Inna wymagająca grupa to pracownicy sektora finansowego, dużych firm i światowych koncernów. Klienci zawsze wracają zadowoleni z wyjazdów, np. z podróży na Islandię, do Brazylii czy Tajlandii. Leszek Skibiński przekonuje, że wyjazdy integracyjne pracowników mają wiele zalet: – Podczas takiego kilkudniowego wyjazdu między pracownikami może się zdarzyć dużo dobrego. Czasem w firmie brak możliwości spotkania grupy ludzi w jednym miejscu w tym samym czasie. Wyjazd typu incentive & travel daje taką możliwość. Uczestnicy tych wyjazdów po powrocie czują się nie tylko wypoczęci, ale też pozytywnie zmotywowani do pracy, w którą chętniej się angażują.

Podobny efekt przynoszą wyjazdy w ramach podziękowań. Miłe wspomnienia z podróży pozostawią dobre wrażenie i jeszcze bardziej zwiążą biznesowych partnerów. W ten sposób łączy się przyjemne z pożytecznym.

A może wycieczka na Księżyc? 

 

Organizując wyprawy biznesowe, trzeba być nieustannie kreatywnym, dlatego angażuje się osoby specjalnie odpowiedzialne za wymyślanie programów: niestandardowych miejsc i atrakcji. Główny cel to zaskoczyć klienta, co w przypadku korporacji stale korzystających z takich usług jest trudne. Często klient oczekuje propozycji, jakiej nikt nigdy nie wymyślił. – Dla nas nie ma pomysłu nie do spełnienia – podkreśla Leszek Skibiński. Każda propozycja jest rozważana. Do niestandardowych miejsc zakwaterowania należą m.in. drewniane beczki, domki na drzewie albo luksusowy hotel zbudowany na tratwach. Także lista proponowanych rozrywek jest długa i raczej niespotykana w ofertach tradycyjnych biur podróży. Wśród zajęć fakultatywnych można znaleźć takie propozycje jak: wyścigi na słoniach, głaskanie małych tygrysów czy loty balonem. Celem takiej podróży może być dosłownie każdy zakątek świata, ale i w naszym regionie wyjazdy z adrenaliną organizowane są z równym powodzeniem. Coraz bardziej popularne stają się rejsy wędkarskie po Bałtyku, rajdy offroadowe czy turnieje paintballowe.

JOANNA BORUC

 

-
-
-
-
2010-01-20
powrót

Inne artykuły

Ekstremalny Miron Tymoszewicz - Dirtmiron

© Wydawnictwo Fabryka Słowa Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone